Oplatane koraliki

wtorek, 4 czerwca 2013

Troszkę się namęczyłam z tymi kuleczkami. Najpierw próbowałam zrobić je z jakiegoś tutka, ale nie za bardzo mi to wychodziło, więc postanowiłam jakoś improwizować. Pododawałam gdzieniegdzie koraliki i jakoś wyszło. Nie są jeszcze idealne, ponieważ gołym okiem widać żyłkę, ale myślę, że jak na pierwszą parę to są dość znośne. Na pewno powstaną jeszcze oplatane kuleczki, bo zaczynają mi się coraz bardziej podobać.


Matowe koraliki zielone 10 mm oplotłam koralikami TOHO 15/0 Metallic Iris Green/Brown i 11/0  Opaque-Pastel-Frosted Egg Shell.


1 komentarze:

Bożena pisze...

Częściej możesz improwizować,wyszły świetne kolczyki:)

Prześlij komentarz

Wszystkie prawa zastrzeżone (zabrania się kopiowania treści oraz zdjęć bez wyraźnej zgody autora). Obsługiwane przez usługę Blogger.